Cud krwi św. Januarego

Papież Franciszek stał się świadkiem cudu św. Januarego. Ojciec święty odwiedził Neapol 21 marca 2015 r. W tym dniu rozpuściła się krew męczennika. Obecny arcybiskup Neapolu powiedział „że św. January musi bardzo kochać papieża, skoro krew rozpuściła się już w połowie. Papież skomentował to słowami, że musimy się bardziej nawracać, bo tylko w połowie św. January jest z nas zadowolony”. Do podobnego zdarzenia w obecności papieży doszło ostatni raz w 1848 r. Świadkiem rozpuszczenia się krwi był bł. Pius IX.

Fragment naszej książki „Dowody Tajemnicy”.

Święty January urodził się około roku 275. Był biskupem Benewentu we włoskiej Kampanii. Choć w ikonografii przedstawiany jest często jako starzec z długą brodą, w rzeczywistości zmarł dość młodo, bo w wieku 35 lat. W 303 roku cesarz Dioklecjan rozpoczął prześladowanie chrześcijan. Aresztowano wówczas jednego z najbliższych współpracowników Januarego – diakona Sozjusza.
Biskup zaprotestował oficjalnie przeciw temu i wspólnie z dwoma innymi diakonami –Festusem i Dezyderiuszem – odwiedzili Sozjusza w więzieniu. W rezultacie cała trójka została aresztowana przez cesarskiego namiestnika Drakoncjusza. Mieli do wyboru: karę śmierci lub złożenie ofiary rzymskim bogom. Wszyscy odmówili złożenia hołdu pogańskim idolom, za co zostali skazani na śmierć – mieli być rozszarpani przez niedźwiedzie w amfiteatrze. Przeciw tak okrutnemu sposobowi uśmiercenia chrześcijan zaprotestowali jednak trzej obywatele rzymscy: Prokul, Eutyches i Akucjusz. Ich wstawiennictwo wywołało wściekłość Drakoncjusza, który wydał wyrok także na trójkę protestujących. Ponieważ posiadali oni obywatelstwo Rzymu, nie mogli zginąć na arenie, lecz musieli zostać ścięci na rynku miasta. Przy okazji namiestnik postanowił, że Januaremu i jego towarzyszom również zamieni rodzaj kary na ścięcie mieczem. W efekcie siedmiu męczenników poniosło śmierć tego samego dnia – 19 września 305 roku – podczas
publicznych egzekucji w trzech różnych miastach: Benewencie, Misenum i Pozzuoli. Wszyscy oni czczeni są jako święci w Kościele katolickim i prawosławnym.

Według starego podania chrześcijańskiego, jedna z kobiet obecnych przy ścięciu św. Januarego nabrała do dwóch flakoników jego krew. Naczynia te do dziś przechowywane są w katedrze w Neapolu, w XVII-wiecznej kaplicy zbudowanej jako wotum dziękczynne za uratowanie miasta od dżumy w 1526 roku. Znajduje się tam misternie wykonany relikwiarz, a w nim dwie ampułki pochodzące z IV wieku. Większa z nich w około dwóch trzecich wypełniona jest krwią, w mniejszej natomiast zakrzepłego płynu mieści się niewiele.

cud sw. januaraego_

Od wieków 19 września każdego roku, w dniu męczeństwa św. Januarego, katedrę w Neapolu wypełniają szczelnie tłumy. Powtarza się wówczas ten sam rytuał. Podczas porannej mszy kardynał idzie w procesji do kaplicy, bierze stamtąd relikwiarz z krwią męczennika, a następnie zanosi go przed główny ołtarz świątyni. Zaczyna się nabożeństwo, podczas którego dochodzi do niezwykłego zjawiska: zakrzepła krew zmienia swój stan skupienia i staje się płynna. Rozpuszczając się, zwiększa także znacznie swą objętość oraz zmienia zabarwienie z ciemnoczerwonego na jaskrawoczerwone. Czas przechodzenia ze stanu stałego w ciekły bywa rozmaity w różnych latach. Zdarza się, że upłynnienie następuje w jednym momencie, innym razem trwa to kilka minut, niekiedy zaś nawet parę godzin. Podobnie dzieje się z procesem odwrotnym, czyli krzepnięciem.

Copyright 2013  Rosikon Press

Przeczytaj więcej w „Dowody Tajemnicy”.

Dowody_Taj_ok

Polecamy także:

Gość Niedzielny

Fragment „Sekrety Guadalupe. Rozszyfrowanie ukrytego kodu”

Data narodzin Jezusa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

1/5 2/5 3/5 4/5 5/5